poniedziałek, 11 czerwca 2012

Sh?

Siema!
Od razu po szkolę poszłam z Julką na pizze. Czekałyśmy 1h, a czas tak wolno leciał. Gdy zjadłyśmy poszłyśmy do biedronki po lody i frugo <3 ( pomarańczowe, a wy jakie najbardziej lubicie? ). Później znalazłyśmy się nad stawkiem, gdzie śmiałyśmy się do łez, aż mnie bolał brzuch! Hah ;)

Jakoś tak  czas zleciał. Gdy wróciłam do domku, poszłam z mamą do sh po krótkie spodenki. Wszędzie szukam tych spodenek, byłam dosłownie wszędzie i najtańsze jakie znalazłam były po 50 ;// Więc nie miałam wyjścia, został mi sh. Niestety spodenek nie było, prawdopodobnie wszystko wykupili. Najśmieszniejsze w tym sh było to że nie było przebieralni, a każdy kto chciał coś mierzyć musiał przebierać się przy wszystkich ludziach.
Gdy nie znalazłam spodenek, pomyślałam że kupie jakieś dzwony i po prostu je odetnę. Wzięłam je i schowałam się za ubrania i je zmierzyłam, niestety były za szerokie, wzięłam drugie spodnie, zmierzyłam i okazało się że to rurki. Szkoda mi było ich obcinać więc je sobie zostawiłam.


Kosztowały 15.90 ;) Za tydzień będzie dostawa, może będą jakieś krótkie spodenki :)

Dziś w nocy muszę poczytać trochę streszczeń Robinsona Crusoe, bo jutro mamy sprawdzian z lektury, a ja jej nie przeczytałam. A jeszcze jedno, jeśli chcielibyście dziś ze mną popisać to będę o 20 na gg (36002612).

Bey Bey!

6 komentarzy:

  1. Ehh, tylko ja mam takiego pecha do sh że nigdy nic ładnego nie ma >.<

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne spodnie . :) Obserwuje . ;d
    ZApraszam do mnie ! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi o frugo to kocham wszystkie prócz różowego^^
    a spodnie fajne :)
    Pozdrawiam i zapraszam :**

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne c:
    obserwujemy? tylko bez spiny c:

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze! Motywują mnie do działania :)